Wilczomlecze — charakterystyka i zasady pielęgnacji

Opinii 0

Wilczomlecze to rodzina roślin o bardzo różnym wyglądzie, jednak wielu wspólnych cechach. Mają oryginalny wygląd i świetnie prezentują się na parapetach. Wiele z nich kwitnie w efektowny sposób, ponadto nie wymaga wyjątkowe jpielęgnacji. Często są polecane osobom rozpoczynającym swoją przygodę z domową uprawą roślin. Czym się charakteryzują i jak się nimi opiekować, aby cieszyły oko i dobrze się rozwijały?

Wilczomlecz w ogrodzie

Wilczomlecze — charakterystyka, rodzaje

Wilczomlecz jest rośliną występującą w bardzo wielu odmianach. Należy do rodzaju Euphorbia, w którym wylicza się nawet ok. dwóch tysięcy gatunków na całym świecie. Poszczególne odmiany wizualnie mogą się od siebie bardzo różnić, nawet do tego stopnia, że trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić, że są tym samym rodzajem rośliny. Niektóre nie mają liści i mogą kojarzyć się z kaktusami. Inne wyglądają bardziej jak krzewinki lub niewielkie drzewka z licznymi kwiatami. Łączy je jednak jedna ważna cecha wspólna — są toksyczne.

 

Wilczomlecze mają w sobie gęsty, biały sok, zwany mleczkiem. W zależności od odmiany rośliny, może on znajdować się w liściach, łodygach, korzeniach rośliny, a nawet w każdym jej elemencie. Jest toksyczny ze względu na zawartość związków cyjanogennych, które potrafią wywołać objawy ostrego zatrucia (od nudności i wymiotów i biegunek). Dla osoby dorosłej przypadkowe połknięcie wilczomlecza nie jest poważnym zagrożeniem zdrowia i życia, jednak dla malucha lub zwierzęcia może być bardziej niebezpieczne. Na szczęście ze względu na wyjątkowo nieprzyjemny smak dzieci i pupile raczej nie będą w stanie spożyć ogromnych ilości tej rośliny. Jednak w domu, w którym są dzieci i zwierzęta wilczomlecze należy stawiać poza ich zasięgiem.

kaktusy rosnące na zewnątrz

Mleczko wilczomlecza może być jednak szkodliwe również w kontakcie ze skórą. Szczególnie niebezpieczne jest dla alergików uczulonych na lateks (niektóre odmiany zawierają spore ilości tej substancji). Nawet u osoby nieuczulonej może powodować bolesne pęcherze i owrzodzenia.

 

W Europie można znaleźć około stu gatunków rosnących na zewnątrz wilczomleczy. W Polsce występuje zaledwie trzydzieści z nich. W domach można jednak uprawiać rośliny doniczkowe nawet z najdalszych zakątków świata. Wilczomlecze są tak różnorodne, że można z nich skomponować naprawdę niezwykłą kolekcję na parapecie.

Do najpowszechniejszych odmian wilczomlecza, uprawianych w polskich domach zalicza się:

wilczomlecz nadobny – poinsecja, czyli tak zwana gwiazda betlejemska. To roślina wieloletnia, która pochodzi z Meksyku i Gwatemali. Została spopularyzowana ze względu na jej ozdobny wygląd i kwitnienie w okolicy Bożego Narodzenia. Jest więc częstą dekoracją domów w okresie świątecznym. Ma skrętoległe liście w kolorach zielonym (liście asymilacyjne) oraz czerwonym (szczytowe liście podkwiatostanowe). Liście o barwie szkarłatnej często brane są za kwiat rośliny, jednak tak naprawdę nim nie są. Kwiaty poinsecji są małe i niepozorne (mają zaledwie kilka milimetrów), żółtawe;

Wilczomlecz nazdobny

wilczomlecz lśniący – znany też pod nazwą korona cierniowa. Często mylony z kaktusem, gdyż ma ostre i sztywne kolce. W początkowych fazach rozwoju rośliny kolców jest mało i jest ona prawie w całości pokryta okrągłymi liśćmi. Dopiero później jej wygląd się zmienia. Im roślina jest starsza, tym bardziej jej zielone pędy pokrywają się brązową „skórką” i stają kanciaste. Jest jednak atrakcyjna do uprawy w domu ze względu na kwitnienie. Zakwita raz do roku i pokrywa się kwiatami na kilka miesięcy. Zwykle dzieje się to na przełomie kwietnia i może potrwać nawet do października. Podobnie, jak w przypadku poinsecji, wilczomlecz lśniący ma bardzo niepozorne milimetrowe kwiaty, jednak otaczają je ozdobne kolorowe liście, które występują w wielu kolorach od białego, poprzez żółty i pomarańczowy aż do czerwonego;

Wilczomlecz lśniący

wilczomlecz trójżebrowy – to roślina mało wymagająca i przypominająca kaktus. Ma kanciaste, mięsiste i strzeliste pędy, które wzdłuż brzegów pokryte są kolcami. Wytwarza również liście, które są wysoko toksyczne, ale dodają roślinie wizualnej oryginalności i atrakcyjności. Wilczomlecz trójżebrowy występuje w kolorze zielonym, ale także czerwono-brunatnym. Ten oryginalny kolor, to coś, czym wyróżnia się odmiana Rubra;

 

wilczomlecz złocisty – nazywany też pstrym. Ma złociste kwiaty i często jest uprawiany na balkonach oraz w ogródkach przydomowych, a także na skalniakach, rzadziej w domach na parapetach. Ma kształt gęstych kępek o regularnej formie. Kwitnie w maju i czerwcu. Jesienią jego kwiaty stają się czerwone.

Wilczomlecz złocisty

wilczomlecz opasły – odmiana Obesa, która pochodzi z Afryki i prezentuje się bardzo egzotycznie – wygląda bowiem jak okrągły kaktus. Ma regularny kształt i jest mniej więcej wielkość piłki tenisowej. Jest pokryta drobnymi kolczastymi wypustkami. Liście pojawiają się na niej na krótko, jedynie u szczytu. Kwitnie na żółto. Kwiaty są drobne i cieszą oko w porze letniej.

Wilczomlecz opasły w doniczce

W jakich pomieszczeniach sprawdzą się najlepiej?

Jako że w pędach, łodygach, korzeniach i liściach wilczomleczy może znajdować się toksyczne mleczko, roślina ta uważana jest za niewskazaną w pokojach dziecięcych i miejscach, do których mają dostęp zwierzęta.
Jeśli chodzi o względy pielęgnacyjne, wilczomlecze pokojowe są raczej mało wymagające. Większość z nich, podobnie jak kaktusy i sukulenty, lubi światło i ciepło. Dobrze jest postawić je na parapecie lub w okolicy okna. Ustawione w miejscu zacienionym mogą słabiej i krócej kwitnąć.

Jak pielęgnować wilczomlecze?

Wilczomlecze są roślinami, które lubią ciepło i dobrze znoszą suszę. Jednak niektóre ich podgatunki słabo reagują na przesuszenie korzeni (np. gwiazda betlejemska). Wilczomlecze podlewa się dość rzadko, ale regularnie. W zależności od gatunku może to być nawet zaledwie raz w miesiącu (np. w przypadku wilczomlecza trójżebrowego i opasłego). Mniej przypominające kaktusy wilczomlecze, jak np. gwiazda betlejemska, powinny być podlewane maksymalnie raz w tygodniu.

 

Najlepszym podłożem dla wilczomlecza będzie przepuszczalna ziemia do sukulentów lub ziemia uniwersalna czy do roślin pokojowych wymieszana z odrobiną piasku. Na spód doniczki warto też nasypać sporą ilość keramzytu lub drobnych kamyczków. Wilczomlecze potrzebują bowiem solidnej warstwy drenażowej. Korzenie wilczomleczy nie lubią przemoknięcia.
Roślin tego gatunku nie nawozi się często. Nawożenie można wykonywać co kilka tygodni. Należy do tego wykorzystywać odżywki z dużą ilością potasu. Zwykle są to nawozy do roślin ozdobnych.

 

Część wilczomleczy można przycinać, by nadać im schludniejszy kształt. Przy przycinaniu należy jednak bardzo uważać, ze względu na trujące mleczko, mogące wydostać się z pędów lub liści i wywołać nieprzyjemną reakcję skórną. W razie kontaktu działanie toksyn neutralizuje ciepła woda. Do wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych wykonywanych przy wilczomleczach warto zakładać rękawiczki ochronne.
O ostrożności należy pamiętać także, przesadzając wilczomlecze (toksyczne mleczko może być również w korzeniach). Roślin nie trzeba przenosić do nowych doniczek bardzo często – co 2-3 lata. Niektóre gatunki wilczomlecza wręcz nie lubią, gdy ich korzenie są ściśnięte np. wilczomlecz trójżebrowy, który nie przepada za większymi doniczkami.

Choroby wilczomleczów

Jeśli chodzi o szkodniki, to wilczomlecze są bardzo odporne. Przeważnie nie chorują i nie są podatne na ataki pasożytów. Najpowszechniejszymi problemami tych roślin jest przelanie, które sygnalizuje:

 

 

  • biały mączysty nalot na ziemi – sygnał choroby grzybiczej, mączniaka prawdziwego. Można go usunąć, opryskując odpowiednim preparatem ze sklepu ogrodniczego lub posypując ziemię z wierzchu cynamonem, który ma naturalne właściwości grzybobójcze;

  • gubienie liści – może wiązać się z przelaniem lub po prostu okresem wegetacyjnym rośliny. Niektóre z wilczomleczy gubią liście w okresie zimowym (np. wilczomlecz trójżebrowy);

  • żółknięcie liści i plamki – również mogą być spowodowane mączniakiem prawdziwym, czyli infekcją grzybiczą. Działanie powinno być takie samo jak w przypadku białego nalotu.

 


Ponadto wilczomlecze liściaste mogą zaatakować przędziorki – małe roztocza, żerujące na kwiatach doniczkowych. Można je rozpoznać jako czerwone, brązowe lub żółtawe punkty na roślinie. Gdy atakują liście, stają się one pożółkłe lub brązowe. Czasem blaszki liściowe zwijają się do środka. Najczęściej pasożyt atakuje dolne części rośliny.

 


Przędziorki atakują głównie rośliny, które są osłabione nieprawidłową pielęgnacją. Sprzyja im także suche powietrze i zbytnie nawożenie kwiatów.

 


Przy roślinie mogą się pojawić także tarczniki. Maleńkie owady przypominające muszki. Zwykle żerują na młodych pędach i pozostawiają na nich wydzieliny szkodzące roślinie. Te szkodniki są trudne do zaobserwowania gołym okiem. Wypatrzenie ich wymaga dość dokładnych oględzin łodyg rośliny.

 


Tarczniki można usunąć chemicznie za pomocą preparatu ogrodniczego na tarczniki lub też mechanicznie – wykałaczką ściągając je z pędów. Pomocny może być też roztwór szarego mydła z wodą, alkoholem lub octem. Roślinę można także opryskiwać wodą z czosnkiem lub sokiem z cebuli w ramach profilaktyki.

Zobacz, o co pytają nasi klienci

Czy wilczomlecz to kaktus?

- Nie. Wiele podgatunków wilczomleczy przypomina kaktusy wizualnie. Ma też podobne wymagania pielęgnacyjne, jednak nie jest tą samą rośliną.

 

Czy wilczomlecze można podlewać do doniczki?

- Tak. Nie należy jednak robić tego zbyt obficie. Roślina nie lubi nadmiernej wilgoci.

 

Jaka powinna być temperatura pomieszczenia dla wilczomleczów?

- Wilczomlecze doniczkowe lubią ciepło. Optymalna temperatura to ok. 23-25o C.

 

Czy wilczomlecze są trujące?

- Wilczomlecze nie są trujące, ale są toksyczne. Ich mleczko zawiera związki cyjanogenne mogące powodować zatrucia — wymioty, biegunki, nudności.

 

Dodano: 18-02-2021
Uaktualniono: 23-02-2021