Jak zabezpieczyć róże na zimę?

Opinii 0

Większość róż, które uprawiamy w naszych ogrodach, wymaga zabezpieczenia na zimę. Najbardziej odporne na mróz są róże dzikie oraz historyczne, a także róże parkowe i pnące, które kwitną tylko raz w sezonie. Jednak nawet wśród gatunków mrozoodpornych znajdują się odmiany bardziej wrażliwe.

 

Aby róże przetrwały mroźną zimę, powinniśmy je prawidłowo pielęgnować przez cały sezon wegetacyjny – odpowiednio podlewać, nawozić, przycinać, usuwać przekwitłe kwiatostany i dbać o ochronę przed szkodnikami i chorobami. Ważne jest także stanowisko, które wybraliśmy na rosarium – róże lepiej zimują posadzone w podłożu przepuszczalnym i dobrze zdrenowanym, które szybko się nagrzewa. Mogą natomiast przemarznąć, jeśli posadzimy je w glebie ciężkiej, zbitej, zalewowej.

Prawidłowa pielęgnacja róż jesienią

pielęgnacja róż jesienią

Aby róże zdążyły przejść w stan spoczynku przed nadejściem największych mrozów, trzeba zaprzestać nawożenia krzewów nawozami azotowymi już w drugiej połowie sierpnia. Od początku października nie usuwamy już przekwitłych kwiatostanów, aby nie pobudzać roślin do wytwarzania nowych pąków kwiatowych. Ponadto zawiązywanie się owoców sprzyja zakończeniu sezonu wegetacyjnego. W przypadku wielu odmian róż znakiem przejścia w stan spoczynku jest ciemniejsza barwa łodygi – niekiedy z zielonej staje się niemal fioletowa.

 

Róż nie należy okrywać ani za wcześnie, ani za późno. Najlepiej zrobić to dopiero wtedy, kiedy występują już silniejsze przymrozki i mamy pewność, że rośliny przeszły w stan spoczynku. Jeśli okryjemy krzewy zbyt wcześnie, mogą kontynuować wegetację pod osłonami, a kiedy przyjdzie prawdziwa zima – niegotowe krzewy przemarzną.

 

Róże zaczynamy okrywać dopiero po pierwszych mrozach, kiedy liście opadną. Zmrożone liście możemy usunąć sami, zwracając uwagę na wszelkie oznaki chorób i żerowania szkodników. Opadłe, porażone liście należy bezwzględnie usunąć – nie nadają się na kompost. Można je spalić albo wrzucić do pojemnika na odpady organiczne. To ważne, bo w przeciwnym wypadku patogeny (np. mączniak rzekomy, rak wgłębinowy, czarna plamistość liści, przędziorek) mogą przezimować pod okryciami i zaatakować krzew w kolejnym sezonie. Krzewy można profilaktycznie opryskać preparatami na bazie oleju. Opadłe, zdrowe liście róż można umieścić w kompostowniku. Aby zwiększyć mrozoodporność róż, warto na jesieni zastosować nawóz potasowo-fosforowy.

 

 

Przycinanie róż jesienią – kiedy je wykonać?

przycinanie róż jesienią

Krzewy róż należy przycinać na wiosnę (z wyjątkiem róż pnących kwitnących tylko raz w sezonie – wymagają one cięcia latem, po kwitnieniu). Pędy róż, które przytniemy późną jesienią, nie zdążą zdrewnieć przed zimą i roślina będzie bardziej narażona na przemarznięcie. Przed nastaniem zimy należy jednak przeprowadzić cięcie sanitarne róż – wycinamy wtedy wszystkie pędy uschnięte, połamane, uszkodzone, porażone przez choroby i zaatakowane przez szkodniki.

 

W drodze wyjątku można przyciąć bardzo duże, nadmiernie rozrośnięte krzewy róż, których rozmiary uniemożliwiają nam zabezpieczenie ich przed zimą. Można je także zostawić nie osłonięte, a przemarznięte pędy usunąć dopiero na wiosnę.

 

 

Kopczykowanie róż, czyli podstawowa ochrona przed mrozem

kopczykowanie róż

Kopczykowanie róż to podstawowy sposób ochrony tych krzewów przed mrozem. Kopczykujemy przede wszystkim róże rabatowe i wielkokwiatowe. Kopczyk powinien być usypany do wysokości około 20 cm, powinien ochraniać miejsce okulizacji (szczepienia krzewu), a także bryłę korzeniową i nasadę pędów. Wyższe kopczyki nie są konieczne – wszystkie przemarznięte pędy zostaną przycięte na wiosnę.

 

Do kopczykowania najlepiej wykorzystać mieszankę ziemi ogrodowej i dobrze przerobionego kompostu. Można także użyć innych suchych materiałów, nadadzą się np. trociny czy piasek. Nie sprawdzi się natomiast torf, który zbyt mocno chłonie wilgoć, co może prowadzić do rozwoju chorób grzybowych. Do utworzenia kopczyka nie należy także wybierać ziemi z najbliższej okolicy krzewu – odsłonięta zostanie wtedy bryła korzeniowa i roślina będzie bardziej narażona na przemarznięcie. Ponadto może dojść do bezpośredniego uszkodzenia korzeni.

 

Róże kopczykujemy dopiero po pierwszych przymrozkach, przeważnie pod koniec października lub na początku listopada, ale wszystko zależne jest od pogody.

 

 

Ściółkowanie róż, czyli dodatkowe zabezpieczenie przed pogodą

ściółkowanie róż

Kopczyki warto zabezpieczyć stroiszem z gałązek drzew iglastych, igliwiem, suchymi liśćmi, trocinami, korą, sianem albo słomą. Materiały te będą stanowić dodatkową ochronę przed porywistym, wysuszającym wiatrem i śniegiem. Wpłyną też pozytywnie na ustabilizowanie temperatury gleby wokół krzewów.

 

Grubą warstwą ściółki warto zabezpieczyć przede wszystkim róże okrywowe – w ich przypadku usypanie kopczyków może być utrudnione, bo krzewy te przeważnie zajmują dość dużą powierzchnię i mają splątane pędy.

 

Do okrycia krzewów można także użyć białej agrowłókniny, która przepuszcza światło, chroni przed mrozem i wiatrem oraz ogranicza parowanie wody z gleby. Białą agrowłókniną możemy ochraniać korony róż, a nawet całe krzewy – np. róże pienne.

 

Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, czy warstwa ściółki wokół kopczyka nie stała się miejscem bytowania gryzoni – jeśli tak, lepiej zrezygnować z dodatkowego ściółkowania.

 

 

Róże pnące – pielęgnacja i zabezpieczenie

róże pnące

Młode, niezbyt rozrośnięte krzewy róż pnących należy delikatnie zdjąć z podpór i przygiąć do ziemi, trzeba uważać, żeby ich nie złamać. Pędy warto związać np. żyłką ogrodniczą. Wokół nasady pędu trzeba usypać kopczyk, a cały krzew warto okryć np. stroiszem z gałązek iglastych, białą agrowłókniną, suchymi liśćmi lub słomą.

 

Pędów róży pnącej nie przysypujemy ziemią – mogą zacząć puszczać korzenie, ponadto po odkopaniu krzew stanie się bardziej wrażliwy na wczesnowiosenne przymrozki. Dużych, rozrośniętych krzewów róż pnących nie jesteśmy w stanie zdjąć z podpór. Owijamy je więc razem z podporami gałązkami iglaków, słomianymi matami, jutą albo białą agrowłókniną. Nasady pędów kopczykujemy.

 

Zabezpieczenia przed mrozem wymagają przede wszystkim róże pnące powtarzające kwitnienie. Krzewy, które kwitną tylko raz w roku, są bardziej mrozoodporne.

 

 

Róże pienne – pielęgnacja i zabezpieczenie

róże pienne

Róże pienne warto posadzić nieco na ukos i przywiązać do palika. Przed nastaniem zimy palik odwiązujemy, a krzewy przyginamy do ziemi. Trzeba to robić bardzo ostrożnie, aby nie połamać róży. Koronę krzewu umieszczamy w zagłębieniu, które należy wcześniej wykopać, a następnie mocujemy ją do ziemi i obsypujemy ziemią.

 

Korony róż piennych, których nie jesteśmy w stanie przygiąć i przysypać, trzeba związać i zrobić wokół nich chochoła. Do okrycia korony można użyć gałęzi drzew iglastych, słomianej maty, juty, białej agrowłókniny. Nie należy natomiast stosować materiałów, które nie przepuszczają powietrza (np. folii bąbelkowej). Bardzo rozrośnięte korony okrywamy tylko u nasady – pień owijamy słomianą matą lub gałązkami iglaków.

 

 

Róże uprawiane w donicach – pielęgnacja i zabezpieczenie

róże w donicach

Róże uprawiane w donicach na tarasie czy balkonie najlepiej przenieść na zimę do jasnego, dość chłodnego pomieszczenia (około 10 stopni). Kwiatów, które jeszcze zakwitną, nie należy wycinać – zawiązywanie owoców sprzyja przechodzeniu róży w stan spoczynku.

 

Innym sposobem zimowania róż rosnących w pojemnikach jest zakopanie donicy w ziemi do wysokości podstawy krzewu. Postępujemy wtedy podobnie jak w przypadku róż gruntowych – u nasady pędu usypujemy kopczyk, który można dodatkowo wyściółkować. Mniejsze donice z różami można także umieścić w dużo większych pojemnikach, a wolną przestrzeń wypełnić np. styropianem.

Dodano: 07-11-2018