Jak urządzić mały przedpokój? Inspirujące porady dla urządzających przedpokój

Opinii 0

Mistrz pierwszego wrażenia, a może najbardziej praktyczne pomieszczenie w domu? Sposobów na przedpokój jest kilka, ale w małym wnętrzu liczy się przede wszystkim funkcjonalność i sprytne rozwiązania.

Podłoga w małym przedpokoju

podłoga w małym przedpokojuW tym miejscu w domu posadzka musi znieść wiele: ciągły ruch, brudne buty, mokry parasol czy osypujący się z obuwia piasek. Powinna być więc przede wszystkim trwała i praktyczna, bo nikt nie chce ciągle wycierać jej mopem. Jaki materiał wybrać? Rozsądek podpowiada gres w przedpokoju, bo jest niemal niezniszczalny, trudno go też wyplamić i ma właściwości mrozoodporne. Warto zwrócić uwagę na klasę ścieralności płytek - to parametr, który mówi o wytrzymałości na uszkodzenia powstałe w wyniku ścierania powierzchni kafelków. Do przedpokoju najlepiej wybrać płytki o klasie 4 lub 5.

 

Obecnie gres można dopasować do każdego stylu wnętrza. Znajdziemy imitację betonu, naturalnego kamienia, drewna, którą da się układać nawet jak parkiet czy wzory patchworkowe. We wnętrzach rustykalnych dobrze się będzie czuć terakota o ciepłej pomarańczowo-rudej barwie ułożona na przykład w jodełkę. Terakotę można też dostać w bardziej nowoczesnej wersji: szarą, czarną czy o modnym teraz heksagonalnym kształcie. Nie jest tak twarda jak gres, ale łatwo ją zmyć. Nieco droższe będą cementowe kafelki, ale potrafią zachwycić bogactwem kolorów i wzorów.

 

A co z drewnianą podłogą? W przedpokoju powinno się unikać miękkich gatunków drzew. Najlepszy będzie dąb oraz jesion i egzotyki: merbau, jatoba, doussie czy teak, które charakteryzują się bardzo dużą twardością i odpornością na ścieranie. Jak je wykończyć? Olejowane podłogi będą się szybciej wycierać w miejscu, w którym najczęściej się chodzi, trzeba je też od czasu do czasu konserwować, ale z kolei łatwo samemu pokryć je nową warstwą oleju. Lakier jest twardszy i trwalszy, jednak uszkodzenia mechaniczne są na nim bardziej widoczne i wymagają cyklinowania.

 

Rozwiązaniem budżetowym są panele laminowane - je również można dopasować do niejednego wnętrza. Mogą wyglądać jak pobielane deski, imitować parkiet czy starą podłogę. Przed zakupem paneli trzeba sprawdzić ich klasę ścieralności (minimum AC4) i użyteczności (od 21 do 33). Ta ostatnia klasa określa do jakiego miejscu przeznaczone są panele. Cyfra 2 oznacza budynki mieszkalne, 3 – użyteczności publicznej. Z kolei druga cyfra określa poziom natężenia ruchu (1 – niskie, 2 – średnie, 3 – duże). Nie powinny to też być najcieńsze panele, by szybko się nie odkształciły (grubość min. 12 mm).

 

Okładziny z kamienia – marmuru czy granitu są twarde i również nie tak łatwo je zetrzeć, jednak szybciej się brudzą i trzeba je co jakiś czas impregnować. Te o powierzchni polerowanej łatwiej utrzymać w czystości, ale niestety nietrudno się na nich poślizgnąć. Praktyczną osłoną podłogi w przedpokoju i przy okazji dekoracją, będzie plastikowy chodnik lub dywanik – gdy się wybrudzi można przetrzeć go wilgotną szmatką lub wymyć pod prysznicem. Wzory, które je zdobią, często przypominają te na prawdziwych dywanach.

 

 

Oświetlenie w przedpokoju

oświetlenie przedpokojuPrzedpokój to najczęściej pomieszczenie bez okna. A trzeba się tu przecież przejrzeć w lustrze, poprawić makijaż, znaleźć w szafie szalik czy czapkę. Musi zatem być jasno, a barwa światła powinna być ciepła i zbliżona do naturalnego. Główne oświetlenie zależy od kształtu pomieszczenia.

 

W długim i wąskim korytarzu lepiej wybrać listwę z kilkoma reflektorkami. Doświetlą równomiernie wnętrze, będzie można skierować też strumień światła w dowolne miejsce. Można też wybrać oprawy podtynkowe lub natynkowe – nie zajmują wiele miejsca i także oświetlą wybrane obszary.

 

W małym i niskim holu na planie kwadratu sprawdzi się plafon, bo nie przeszkodzi w otwarciu szafy lub drzwi. W wysokim wnętrzu będzie brylował duży żyrandol czy wiszące oświetlenie z dekoracyjnym kloszem – podkreśli atuty pomieszczenia i będzie mocnym punktem wystroju. Przy suficie lub podłodze montuje się także listwy LED – dają delikatne światło, które wieczorem naprowadzi na przykład do łazienki czy kuchni bez konieczności oświetlania całego przedpokoju.

 

Podobne rozwiązanie można zastosować przy schodach. Jeśli w korytarzu powiesimy lustro, również trzeba je doświetlić, najlepiej dwoma kinkietami po bokach ramy, by nie tworzyć na twarzy cieni. Kolejna kategoria lamp odpowiada za nastrój. To na przykład lampa stołowa z abażurem ustawiona na konsoli. Daje przytulne, kameralne światło, oświetla wnętrze, gdy nikt z niego nie korzysta, ale też gdy chcemy, by pozostało oświetlone.

 

Przedpokój to również miejsce na małą galerię. Obrazy, grafiki czy plakaty także wymagają odpowiedniej oprawy w postaci światła. Ich urodę podkreślą specjalne kinkiety do oświetlania obrazów. I w końcu szafa. W małym, ciemnym przedpokoju często trudno znaleźć coś w jej najgłębiej położonych zakamarkach. Z pomocą przyjdą taśmy ledowe – bezpieczne, bo nie nagrzewają się i nie stopią ubrań. Mogą być uruchamiane czujnikiem zaraz po otwarciu drzwi szafy lub włącznikiem manualnym. Na rynku dostępne są też podświetlane drążki do szaf.

 

 

Jakie meble ustawić w przedpokoju?

meble w przedpokojuPrzede wszystkim szafa. Pomieści ubrania, ale i odkurzacz, mopa, deskę do prasowania. Warto korzystać ze wszelkich wnęk, które znajdują się we wnętrzu. Można je zabudować pod wymiar i w ten sposób zagospodarować maksymalnie przestrzeń. Zabudowa po sam sufit z gładkimi frontami bez uchwytów wtopi się w ścianę. Wewnątrz trzeba umieścić w wersji minimum jedynie drążek i półkę, w wersji rozbudowanej dodajemy także szuflady czy kosze cargo. Jako przesłonę warto wykorzystać gotowe drzwi – ażurowe (te zapewnią odpowiednią wentylację), przesuwne bądź łamane, które z kolei będą praktyczne w małym wnętrzu.

 

W wersji niskobudżetowej wnękę można zasłonić kotarą przywieszoną na drążku lub wpuszczanym w sufit karniszu. Gdy nie ma wnęki, zabudowę zastąpi szafa wolnostojąca. Standardowa ma głębokość ok. 60 cm. Jeśli przedpokój jest wąski, alternatywą będzie płytszy model (głębokość ok. 40 cm), w którym drążki do wieszania ubrań umieszczone są na sztorc i wysuwa się je z szafy.

 

Kolejny niezbędny element to wieszak na okrycia. Czasem wystarczą tylko haczyki przymocowane do ściany, bardziej praktyczne będą jednak wieszaki z półką, bo od razu zyskujemy miejsce na odłożenie drobiazgów czy dekoracyjne kosze. Niektóre połączone są też z panelem z drewna bądź płyty MDF – wieszając kurtki nie brudzimy wtedy ściany.

 

Modele wolnostojące są bardziej stylowe, ale mniej praktyczne. I coś dla fanów DIY: podwieszane przy suficie wieszaki – z drewnianej listewki i grubych sznurków albo z miedzianych rurek. Dzięki nim będzie ciekawiej, a pod spodem pojawi się wolna przestrzeń do zagospodarowania.

 

Następnie pora zmierzyć się z domową kolekcją obuwia. Gdy wszystkie pary stoją swobodnie na podłodze, robi się niezły bałagan. Znacznie lepiej, gdy buty mają swoje miejsce – może to być tylko niski stojak, w wąskim przedpokoju - szafki z uchylnymi drzwiczkami albo wysuwana półka czy uchwyty z prawidłami w szafie. Wybierając szafkę na buty warto też sprawdzić czy zmieszczą się w niej większe rozmiary obuwia, by uniknąć później przykrej niespodzianki. Letnie sandałki, tenisówki czy kapcie zmieszczą się w organizerze wieszanym na ścianie. Oprócz tego w przedpokoju przyda się też miejsce, na którym można będzie przysiąść przy zdejmowaniu butów. Czasem wystarczy zwykła ławka czy skrzynia, choć najlepsze są meble z podnoszonym siedziskiem – pod spodem zyskuje się miejsce do przechowywania.

 

Co jeszcze? W przedpokoju sprawdzi się blat, na którym można odłożyć torbę z zakupami czy klucze. Może to być mały stolik albo konsola z szufladką, nad którą dobrze wygląda zawieszony obraz lub lustro. Niektóre meble łączą też kilka funkcji naraz. To tzw. garderoby – wieszak, półka, siedzisko, szafka na buty, a czasem nawet lustro w jednym. Są wygodne, bo nie musimy kompletować wielu elementów, a wnętrze przy okazji wygląda spójnie. Co jeszcze się przyda? Małe szafeczki na klucze, kubiki mocowane do ściany na czapki i szaliki, haki na rower albo listownik.

 

 

Lustro w przedpokoju

lustro w przedpokojuKolejnym niezbędnym dodatkiem w aranżacji przedpokoju elementem jest lutro. Najlepiej, jeśli można zobaczyć w nim całą sylwetkę. Lustro w przedpokoju spełnia bardzo ważną funkcję, bo oprócz tego, że można się w nim przejrzeć, optycznie powiększa też pomieszczenie.

 

Lustra różnią się między sobą nie tylko wyglądem, ale i sposobem mocowania. Większość wiesza się na hakach lub kołkach, inne klei się do ściany (zwłaszcza te o nietypowych kształtach lub duże tafle pod wymiar) albo wysokie można po prostu oprzeć o ścianę. Jeżeli zdecydujemy się na duży model, warto zabezpieczyć go przed stłuczeniem, bo w przedpokoju zawsze jest duży ruch i nietrudno uszkodzić taflę. W zakładach szklarskich dostępne są specjalne folie wzmacniające klejone zarówno od wewnątrz, jak i na wierzchniej stronie lustra.

 

Jeśli w przedpokoju nie zmieści się wysoka tafla, warto zawiesić nawet mniejszy model (np. nad konsolą) połączony z półeczką bądź szufladkami. Albo zdecydować się na lustrzane fronty szaf. To z pewnością o wiele droższe rozwiązanie od standardowych drzwi i niestety mniej praktyczne – na lustrze od razu znać ślady palców.

 

Co poza tym potrafi lustro? Bardzo dużo. Może w całości stworzyć klimat wnętrza. W minimalistycznym, nowoczesnym wnętrzu warto pokusić się o stylistyczny miks i wprowadzić model w zdobionej złotej ramie. Jeśli miejsce na to pozwala spróbuj zrobić kompozycję z wielu luster – połączyć kilka o różnych rozmiarach albo obłożyć ścianę lustrzanymi płytkami.

 

Do rustykalnych aranżacji pasują lustra w ramie ze starego drewna (zanieś deski z odzysku do szklarza albo zrób taką oprawę własnoręcznie), lustrzaną taflą można też wypełnić płyciny starych drzwi. Oprócz standardowego oświetlenia, spróbuj przywiesić na ramie lampki na kablu – klimat gwarantowany nie tylko od święta.

 

 

Drzwi w małym przedpokoju

drzwi w małym przedpokojuNa początek trzeba sobie zadać pytanie czy chcemy by drzwi w przedpokoju były widoczne, czy wolimy je ukryć. W pierwszym przypadku można się pobawić kolorem. Drzwi wejściowe pomalowane kontrastowo do ściany (np., czerń z bielą) będą mocnym akcentem. Ciekawym rozwiązaniem jest też pokrycie drzwi i sufitu w wąskim korytarzu tą samą barwą. Efekt: jakby pas koloru zjechał prosto ze ściany.

 

Kolejny patent to malowanie farbą tablicową: miejsce na notatki i listę zakupów gotowe i trudno o nich zapomnieć przy wychodzeniu z domu. Jeśli drzwi trzeba we wnętrzu zamaskować, najlepiej pomalować je pod kolor ściany albo wytapetować takim samym wzorem. Będą się też mniej rzucać się w oczy, gdy przykryje je lustrzana tafla – to jednak dosyć drogie rozwiązanie, gdyż trzeba zamówić lustro na wymiar z odpowiednio wyciętymi otworami na klamkę i zamki.

 

Bardzo dyskretne są modele drzwi zlicowanych ze ścianą – razem wyglądają jak jednolita płaszczyzna. W małym przedpokoju drzwi do poszczególnych pomieszczeń powinny być przeszklone lub wykonane w całości z mlecznego szkła – doświetlą wnętrze. Dobrze sprawdzają się też modele przesuwane na prowadnicach.

 

 

Na co jeszcze zwrócić uwagę podczas aranżacji przedpokoju

przedpokójPrzede wszystkim kolor – im jaśniej, tym wnętrze robi się większe. Po drugie lustra – można wyłożyć nimi całą ścianę albo fronty szaf. Dzięki nim hol zyska więcej głębi. Szafy lakierowane na wysoki połysk odbijają więcej światła, a gdy są w kolorze ściany, wnętrze wyda się większe.

 

Gdy budując dom, zaplanujemy mały przedpokój, warto pamiętać jednak o wygospodarowaniu miejsca na świetliki w suficie lub wysoko na ścianie – nic tak dobrze nie wpływa na optykę wnętrza, jak naturalne światło. Wąski przedpokój poszerzysz malując jedną z krótszych ścian na ciemniejszy kolor, wieszając na niej obraz czy lustro (wyda się bliżej położona) albo malując dłuższe ściany w pionowe pasy lub okładając tapetą w taki wzór.

 

Deski bądź płytki na podłodze można ułożyć w poprzeczne pasy - to też powinno zmienić proporcje wnętrza. Zawsze warto też – o ile oczywiście konstrukcja nośna na to pozwala – wyburzyć ściankę działową i połączyć przedpokój z kuchnią lub salonem. Dobrze wtedy ujednolicić kolor ścian i materiał, którym wykończona jest podłoga, by pomieszczenia były spójne.

 

Salon z przedpokojem to rozwiązanie często spotykane we współczesnym budownictwie. Nie wszystkim się jednak podoba. Niektórzy woleliby oddzielić strefę wejściową od dziennej. By nie tworzyć zbyt zamkniętej przestrzeni, w roli przegrody sprawdzi się na przykład ściana z luksferów albo ażurowy regał.