Pierwsze zabiegi pielęgnacyjne
Pielęgnację trawnika powinniśmy rozpocząć już wczesną wiosną, gdy śnieg stopnieje, a darń rozmarznie. Jednak nie jest wskazany również zbytni pośpiech - powinniśmy poczekać jeszcze na obeschnięcie gleby, ponieważ zaraz po roztopach jest ona bardzo miękka i samo chodzenie po niej, może sprawić, że na trawniku pozostawimy nieładne wgłębienia.
Pierwszy zabieg jaki powinniśmy wykonać to wałowanie. W czasie zimy zgromadzona pod powierzchnią ziemi woda często uszkadza darń. Proces zamarzania i odmarzania powoduje podnoszenie się kęp trawy i tym samym odrywanie się ich korzeni od gleby. Wałowanie dociśnie ponownie kępy do podłoża. Do tego celu najlepiej posłużyć się specjalnym walcem.
Następny krok to wygrabianie. Dokładnie zgarniamy resztki suchej trawy i zeschłych liści.
![]() |
Na tym etapie możemy się również posłużyć aeratorem. Jest to urządzenie napowietrzające trawnik, poprzez nakłuwanie gleby kolcami. Ponadto niszczy ono wyrastające i kiełkujące chwasty oraz usuwa resztki obumarłej trawy. |
![]() |
Kolejny bardzo ważny zabieg, o jakim nie możemy zapomnieć, to wertykulacja. Wertykulacja polega na płytkim pionowym nacinaniu darni. Ma ona na celu napowietrzenie trawnika i usunięcie filcu, czyli resztek starej, martwej darni. Do tego celu używa się specjalnych urządzeń zwanych wertykulatorami, które przy pomocy ostrych noży nacinają darń na głębokości kilku centymetrów. |
Pamiętajmy o tym, że powyższe czynności powinniśmy wykonać przed okresem wegetacji, która przypada na koniec marca.
![]() |
Natomiast z pierwszym pozimowym koszeniem powinniśmy poczekać do momentu, aż trawa osiągnie przynajmniej 5 cm wysokości. |
Na początku kwietnia należy przeprowadzić nawożenie. Wczesną wiosną powinniśmy przede wszystkim dostarczyć naszemu trawnikowi odpowiednią dawkę azotu (około 1,2 do 1,8 kg / 100 m?). Dzięki temu szybciej się zregeneruje i nabierze soczystych barw. Pamiętajmy przy tym, aby nawóz był równomiernie rozłożony. Nawożenie możemy wykonać ręcznie lub przy pomocy specjalnego siewnika.
Jeśli chodzi o podlewanie, to rozpoczynamy je w zależności od nasłonecznienia i związanej z tym wilgotności. Najkorzystniejsze pory dnia na ten zabieg to rano i wieczór. W ciągu dnia, gdy najmocniej świeci słońce, woda szybko odparowuje z gleby, zanim jeszcze zdąży przesiąknąć głębiej.
Sposoby na wiosenne problemy
Czasami po zimie na naszym trawniku pojawiają się niewielkie żółknące miejsca, które dość szybko się powiększają. Gdy jest wilgotno, możemy zaobserwować białą substancję zlepiającą źdźbła. Jest to pleśń śniegowa, czyli groźna i niestety popularna, choroba. Walka z nią może okazać się bardzo trudna. Gdy tylko zaobserwujemy pierwsze objawy, powinniśmy zacząć przeciwdziałać. Jeśli mamy szczęście, niekiedy wystarczy przyciąć trawę bardzo nisko w miejscu, gdzie znajdują się pierwsze ślady pleśni śniegowej. Możemy również opryskać je preparatem grzybobójczym. Jednak gdy problem dotyczy znacznych części naszego trawnika i pleśń mocno się rozprzestrzeniła, może się okazać, że niestety będziemy musieli założyć go na nowo.
Często podczas zimy na trawniku powstają zagłębienia, w których gromadzi się woda. Oznacza to, że podłoże w tych miejscach jest zbyt zwięzłe. Sposobem na to jest rozbicie go i wypełnienie piaskiem lub torfem. Możemy to zrobić, nacinając w darni trzy boki prostokąta. Następnie odwijamy utworzony w ten sposób płat. Wzruszamy podłoże i mieszamy je z piaskiem (lub torfem) - w stosunku pół na pół. Nadmiar podłoża usuwamy i ponownie kładziemy darń, dobrze ją dociskając. Jeżeli zagłębienie jest zbyt duże, aby wykonać taki zabieg, niestety musimy wysiać trawę na nowo, wcześniej odpowiednio przygotowując podłoże.
Zdarza się czasem, że na powierzchni trawnika pojawią się miejsca z przerzedzoną trawą. Jeśli są one niewielkie to najlepiej jest je wyciąć i uzupełnić innymi fragmentami darni, które pobierzemy z mało widocznych miejsc, np. z obrzeży trawnika lub spod krzewów. Jeśli są to większe ubytki, to powinniśmy w tych miejscach dosiać trawę. Najpierw spulchniamy grunt widłami. Wyrównujemy powierzchnię (jeśli zajdzie potrzeba, to do gleby dosypujemy piasku), a następnie wysiewamy.


