Znajdź sklep w Twojej okolicy
    Ustal moją lokalizację
    LUB
    Wybierz
  • Twoje konto
  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się

Żyć kolorowo

Żyć kolorowo

Różowa ściana, żółte meble kuchenne, turkusowe dodatki. Takie są wybory Joanny Szachowskiej-Tarkowskiej, która lubi otaczać się odważnymi barwami. Najlepszym tego przykładem jest jej dom - poligon doświadczalny kreatywnej właścicielki.

Gdy robotnicy w domu Joanny w podwarszawskim Piasecznie kładli podłogę, specjalnie wezwali właścicielkę, żeby pokazać jej, jak pięknie wyglądają sosnowe deski. Ale ona była nieugięta. „Malujemy” – powtarzała stanowczo, a czterech dorosłych facetów miało łzy w oczach.
Dziś Joanna nie żałuje tej decyzji. Szara podłoga wyjątkowo dobrze komponuje się ze złamaną bielą ścian, a razem tworzą inspirujące tło dla odważnych akcentów. Trochę jak płótno, które aż się prosi o na- niesienie palety barw.
Kolory to prawdziwa pasja Joanny, z zawodu stylistki, a także kolorystki. W cytrynowej torebce z ciemnoróżową szarfą nosi podręczną paletę z 1960 próbkami różnych odcieni, bo nigdy nie wiadomo, kiedy wpadnie na pomysł niebanalnego zestawienia. „Wszystkich namawiam, żeby nie bali się odważnych barw. Salon będzie wyglądał równie gustownie nawet wtedy, gdy użyjemy innych kolorów niż wszechobecne dziś beże i morele” – mówi. I dodaje, że czasem zmiana kolorów we wnętrzu może odmienić całe życie. „Kiedyś zjawiła się u mnie para będąca prawie na granicy rozwodu. Kłócili się strasznie, bo on chciał w sypialni czernie lub brązy, a ona twardo obstawała przy różu, który dla mężczyzny, szczególnie w tym pomieszczeniu, jest niemal destrukcyjny. Wymyśliłam dla nich specjalne zestawienie – odcień śliwki przełamany szarością. Przyszli jakiś czas potem i wyznali: Bóg nam panią zesłał” – wspomina Joanna.
U siebie w domu też się nie boi eksperymentów. Przeciwnie, gdy tylko ma parę wolnych dni, wywozi kota na wakacje do rodziny, żeby się nie stresował, i rozpoczyna mały remont. „Wystarczy kilka godzin z pędzlem w ręku, by poprawić sobie humor. Ważne jest otwarte podejście do aranżowania wnętrz. Kto powiedział, że połowa ściany nie może być różowa? Przecież, jeśli coś nie wyjdzie, zawsze można kupić kolejną puszkę farby” – przekonuje Joanna, która „remontowe dni” urządza średnio raz na kilka miesięcy. Potrzebę przemian odziedziczyła po mamie. Jej rodzinne mieszkanie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Był tylko jeden warunek: prace remontowe musiały się skończyć przed godziną piętnastą, bo wtedy z pracy wracał tata, a on o wiele łatwiej wszystko znosił, gdy trafiał już na gotowe. Teraz mąż Artur także pozostawia jej wolną rękę, a 16-letnia córka Diana od kilku lat sama eksperymentuje w swoim pokoju.
„Gdy wymyśliła czarno-białą postać z różowym obramowaniem, pomagałam ją wycinać i przyklejać. Pomysł spodobał mi się od razu, ale nawet gdyby wszystko miało być w żółto-zielonej kolorystyce, której nie lubię, to i tak nie protestowałabym. Wiem, że rozwijanie kreatywności dziecka przynosi wspaniałe efekty – mówi Joanna. – Diana świetnie sobie radzi w klasie artystycznej i ma zadatki na niezłą graficzkę”.
Joanna dużo czasu spędza w domu, pracując nad koncepcjami wystroju wnętrz, ilustrowaniem książek czy wymyślaniem stylizacji potraw do pism kulinarnych. Dlatego zależy jej na tym, by otoczenie, w którym przebywa, nie męczyło wzroku, ale jednocześnie było urozmaicone i inspirujące. Stara się więc poddawać je częstym odświeżającym metamorfozom. „Przy planowaniu i dokonywaniu takich zmian można się naprawdę świetnie bawić”
– przekonuje kreatywna gospodyni i zdradza kilka swoich prostych sposobów na nudę we wnętrzach.


PATENTY JOANNY

  • Naklejki. Dzięki nim łatwo i szybko można dokonać zmian we wnętrzu.
  • Miksowanie. Nie bać się kontrastów i śmiałych zestawień. Drewniane meble lubią towarzystwo plastików, a stare świetnie dogaduje się z nowoczesnym.
  • Przedmioty w nowych rolach i funkcjach. Ze światełek choinkowych i szklanego wazonu może powstać lampa, a podstawka na świece zmienić się w paterę na owoce.
  • Zawieszki. Kilka haczyków na suficie to pomysłowe rozwiązanie na coraz inne dekoracje mieszkania; da się na nich zawieszać koraliki albo chińskie lampiony, albo to, co podpowiada fantazja.
     

Polecamy pokrewny artykuł w którym dowiesz się wszystkiego o płytach gipsowo-kartonowych.

tekst Milena Rachid Chehab/Przekrój stylizacja Basia Dereń-Marzec zdjęcia Jakub Pajewski

 

zobacz produkty
Wczytywanie...
Wczytywanie...
Wczytywanie...