Znajdź sklep w Twojej okolicy
    Ustal moją lokalizację
    LUB
    Wybierz
  • Twoje konto
  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się

W krainie karmelków

W krainie karmelków

Słodkie jak miód, kwaśne jak cytryna, kolorowe jak tęcza. Ciuciu, czyli cukierki własnej roboty, które wymyślili Aneta i Florian.

Wszystkie drogi prowadzą do Gdańska. A tam na ulicę Długą, gdzie pod numerem 64/65 znajduje się pracownia cukiernicza Ciuciu. We wnętrzu w odcieniu fuksji pełno słoików z różnokolorowymi karmelkami. Są też lizaki w kształcie lasek, spiralek, kwiatków, serc w kilku rozmiarach. Wszystkie te cacka, w sumie 90 kilo słodyczy dziennie, wyrabiają Aneta i Florian Belgard – polsko-niemieckie małżeństwo i partnerzy w biznesie.
To jedyne w Polsce karmelki robione ręcznie. O tym, żeby otworzyć manufakturę cukierków Aneta i Florian pomyśleli pięć lat temu. Ani ona (z zawodu technik reklamy), ani on (fryzjer) nie mieli pojęcia, na czym to polega. „Wydawało się, że wystarczą cukier, woda i glukoza”– wspominają początki. Zaczęli eksperymentować w swoim mieszkaniu. I okazało się, że diabeł tkwi w szczegółach. „Karmel nie jest łatwym tworzywem. Niewłaściwie potraktowany kruszy się lub lepi. Jeśli zastygnie zanim powstaną cukierki, jest do wyrzucenia” – wyjaśnia Aneta. Po dwóch miesiącach prób i błędów, szorowania domu zalepionego cukrem uznali, że potrzebują fachowej porady. Poszli na kurs cukierniczy. A po jakimś czasie powstała receptura, której Ciuciu, jedna z ośmiu cukierkowych manufaktur w Europie, pilnie strzeże.
Postanowili otworzyć sklep nad morzem. W Gdańsku. Także dlatego, że jest daleko od ich rodzinnych stron. „Gdyby cukierkowe plany zakończyły się klapą, nie musielibyśmy się wstydzić przed rodziną” – przyznaje Aneta. Tymczasem manufaktura na gdańskiej starówce stała się jednym z symboli miasta. Ciągną do niej wycieczki szkolne, rodzice z dziećmi. Dodatkową atrakcją jest odbywający się kilka razy dziennie pokaz robienia karmelków. Biura podróży włączyły Ciuciu do programu zwiedzania. Rodzina Belgard eksportuje cukierki do Szwajcarii, Niemiec. Zatrudniają ośmiu pracowników, a wkrótce otworzą drugi sklep – w Krakowie.
Przy Długiej można kupić raksy w ponad czterdziestu smakach. A oni wciąż szukają nowych pomysłów. Inspiracją są choćby pory roku. Zimą stawiają na rozgrzewającą czekoladę, orzechy, pomarańcze, wanilię. Kiedy jest ciepło, cukierki nabierają smaków kwaśnych i egzotycznych: banana, kiwi, cytryny. Po pięciu latach doświadczeń cukrowi artyści potrafią zrobić karmelki z inicjałami, logo firmy, godłem Gdańska. W grudniu pojawiają się raksy z motywem choinki, bombki, prezentu. Ich klienci nie mogą się nadziwić, że cukierki, których receptura nie zmieniła się od dwustu lat, są takie dobre.

TEN ADRES WARTO ZNAĆ
■ Manufaktura cukiernicza Ciuciu Cukier Artist, ul. Długa 64/65, Gdańsk, www.ciuciu.pl tel. (58) 301 24 11
■ W tej cukierni odbywają się pokazy produkcji karmelków. O każdej pełnej godzinie, od wtorku do niedzieli. Wizyty większych grup lepiej umawiać telefonicznie.
■ 100 g karmelków – 8 zł
■ Lizaki – 6 zł

tekst Agnieszka Rodowicz zdjęcia Jakub Pajewski

Komentarze (3):
~Cisza (niezalogowany, 89.76.13.*) 2014.09.09, 19:46

facebook.com/sylwia.karmel.art

Czy opinia jest przydatna?
( 0 / 0 ) Opinia przydatna dla użytkowników
~Cisza (niezalogowany, 89.76.13.*) 2014.09.09, 19:45

W Warszawie też można zobaczyć wiele karmelowych dzieł. Zapraszam do oglądania mojej strony :)

Czy opinia jest przydatna?
( 0 / 0 ) Opinia przydatna dla użytkowników
~alickienes (niezalogowany, 83.11.130.*) 2014.03.12, 17:25

wow

Czy opinia jest przydatna?
( 0 / 0 ) Opinia przydatna dla użytkowników
zobacz produkty
Wczytywanie...
Wczytywanie...
Wczytywanie...