Znajdź sklep w Twojej okolicy
    Ustal moją lokalizację
    LUB
    Wybierz
  • Twoje konto
  • Zarejestruj się
  • Zaloguj się

Apartament Króla Kier

Mieszkanie Bartosza, właściciela firmy deweloperskiej, w wieżowcu w centrum Warszawy jest pełne tajemniczej aury i niecodziennych przedmiotów. Właściciel chciał, by zaskakiwało. I tak niewątpliwie jest!

 

Sztukaterie na suficie i ścianach,  kryształowe żyrandole i gałki mebli oraz srebrne dodatki – wszystko to tworzy klimat glamour, czyli współczesnego pałacu.

 

104 m²

 

Okna na całej długości dwóch ścian w salonie idealnie go doświetlają.

 

Przekraczając próg tego apartamentu, można się poczuć jak Alicja w Krainie Czarów. Podłoga przypomina przeskalowaną szachownicę, kanapy mają ponadstandardową długość, a podpierające półkę czarne kariatydy wyglądają, jakby lada chwila miały ożyć. To robi wrażenie! Ale mieszkanie jest też funkcjonalne. Projektantka wnętrz zadbała jednak, by praktyczność zeszła na dalszy plan.

 

 

 W salonie projektantka zastosowała podwieszany sufit DPS (z folii napiętej na metalowy profil). Odbijające się w jego lustrzanej powierzchni wyposażenie nadaje wnętrzu magiczny wymiar. Czarno-białą kolorystykę salonu rozgrzewają czerwone pluszowe kanapy i wzorzysty dywan. Owalny stolik z antykwariatu przeszedł renowację, a pufy dostały tapicerkę pod kolor pomieszczenia.

 

Pole do popisu. Katarzyna Sybilska – autorka wystroju – urządziła apartament Bartosza już po raz drugi. Poprzedni styl wnętrz, modny i nowoczesny osiem lat temu, trochę się zestarzał. Właściciel w pełni Kasi ufał, więc naturalną koleją rzeczy znów poprosił ją o pomoc. W wyborze wyposażenia miała wolną rękę. „Bartosz nie nadzorował prac remontowych, choć codziennie w drodze do pracy przejeżdżał obok mieszkania. Nawet nie chciał obejrzeć projektu. Określił tylko wysokość budżetu, reszta miała być niespodzianką” – opowiada projektantka i dodaje: „W rozmowach telefonicznych przygotowywałam go do niej, ale też żartowałam, że wybrałam na ściany mocny róż i że będzie musiał wymienić pod ich kolor swoją garderobę. Nie spodziewałam się, że efekt aż tak miło go zaskoczy”.

 

Business class. W nowej aranżacji Kasia postanowiła uciec od spokojnego i stonowanego kolorystycznie stylu i postawiła na wysoki standard, ale z przymrużeniem oka. „Pomyślałam, że biznesmen, który często podróżuje, dobrze będzie się czuł w wyrazistym, trochę teatralnym wnętrzu, które w dodatku ma mocny męski charakter” – mówi projektantka. Ten charakter to zasługa dominującej czerni. Meble, dekoracje, kamień i płytki w kuchni (kolekcja Londyn Macieja Zienia) są czarne. Ciemny kolor nie przytłacza, bo wszystkie powierzchnie błyszczą. Barwa i blask sprawiają, że jest superelegancko.

 

Kuchnia wtapia się w tło salonu. Czarne meble i fazowane płytki (Tubądzin) niczym nie zdradzają, że to miejsce przygotowywania posiłków. Wyspę kuchenną projektantka też sprytnie zamaskowała. Otoczyła ją czarnym cokołem, a jej przedłużony granitowy blat oparła na toczonych nogach. W walcowatych srebrzystych abażurach kryją się kryształowe żyrandole. Dają niezwykle efektowne światło.

 

Stół do jadalni to projekt Kasi. Ma konstrukcję i fantazyjnie wycięte nogi z MDF-u. Nogi są dodatkowo wzmocnione metalowym stelażem, by uniosły ciężki blat z czarnego szkła. Krzesła zostały obite wybranym przez nią szarym pluszem. Projektantce zależało na eleganckiej podłodze.Kafle ułożone w karo są z marmuru specjalnie sprowadzanego z Brazylii i Włoch. Cała posadzka jest podgrzewana.

 

Zmiany na całego.Na początku Kasia myślała, że zostawi część starego wyposażenia. Jednak nic nie pasowało do jej koncepcji. „Gdy zobaczyłem odnowione wnętrza, przyznałem jej rację. Trzeba było pozbyć się mebli, a nawet sprzętu AGD” – wspomina Bartosz. Rzeczywiście, kremowe skórzane kanapy czy okładzina z łupka w przedpokoju żadną miarą nie odnalazłyby się w tym klimacie. Podczas remontu przesunięto niektóre ściany i zrobiono przejście z łazienki do sypialni. Były to tylko kosmetyczne poprawki: „Bartosz niektórych nawet nie zauważył” – wspomina Kasia. „Dużym przedsięwzięciem zaś okazały się podwieszane sufity. By pomieszczenia optycznie nie wydawały się zbyt niskie, zastosowałam w łazience i sypialni trik z odbijającą światło, lakierowaną na wysoki połysk płytą MDF. Dodatkowo zamontowałam w niej LED-y, co dało efekt gwiaździstego nieba” – wyjaśnia autorka pomysłu.

 
Atrapa portalu kominkowego dekoruje ścianę działową w salonie. Kariatydy podpierające granitową półkę to elementy z masy żywicznej, których używa sięzwykle do zdobienia fasad budynków.Były beżowe, ale Kasia polakierowała je na czarno,by nabrały wyglądu kamienia i pasowały do wnętrza.

 

Na ostatni guzik „Kiedy Bartosz wszedł do gotowego mieszkania, zaniemówił. Ponieważ nie odzywał się przez dłuższy czas, zostawiłam go samego” – opowiada Kasia. Dopiero dwie godziny później przez telefon powiedział jej, że czuje się jak w pięciogwiazdkowym apartamencie za granicą. „To był dla mnie najmilszy komplement. Zwłaszcza że musiałam się mocno sprężyć, by zdążyć na czas. Bo Bartosz już na pierwszy wieczór zaprosił gości” – zdradza projektantka. Oni też byli pod wrażeniem jego „żurnalowego” mieszkania. „Każdy, kto mnie odwiedza, przyznaje, że ono do mnie idealnie pasuje” – cieszy się gospodarz

 

Dominującą dekoracją w sypialni jest flokowana tapeta ujęta w ramy ze sztukaterii. Łóżko zostało zamówione w firmie Kalita. Jego zagłówek wzorowano na oparciu sofy, która kiedyś wpadła Kasi w oko. Podwieszany sufit z lakierowanego MDF-u podświetlają diody, jak w łazience. Zasłony oddzielają pokój od korytarzyka, który projektantka jeszcze podczas poprzedniego remontu wygospodarowała kosztem loggii. Z jego jednej strony jest przejście do salonu, z drugiej mieści się stylowy kącik do pracy.

 

By zachować spójność wystroju minigabinetuz sypialnią, Kasia wybrałastylizowane krzesło z plecionym oparciem i biurko. Nad jego blatem powiesiła wykwintne lustro kupione od sprzedawcy holenderskich antyków.
 


 

 

 


Ściana w łazience pokryta jest tapetą odporną na wilgoć. Dzięki takiemu wykończeniu wnętrze zyskało salonowy charakter. Blat konsoli na umywalkę wykonano z marmuru kararyjskiego. Posadzka jest z ułożonego w szachownicę gresu. Wygląda bardzo dostojnie. Biały marmur i czarne toczone nogi tworzą elegancki mebel pod umywalkę. Można taki zamówić na wymiar. Nogi pomalowano błyszczącą farbą (podobnie jak kariatydy w salonie). To zapewnia spójność całej kompozycji.
 

ATUTY TEGO WNĘTRZA
■ Piękna marmurowa podłoga, dodająca mieszkaniu klasycznej elegancji ■ Sprytnie ukryta wyspa kuchenna ■ Bezpośrednie przejście z sypialni do łazienki ■Sufity na wysoki połysk, które optycznie podwyższają pomieszczenia
 

ADRESY WARTE POLECENIA
■ Meblonowak – projektantka kupiła tam krzesła, konsole, stoliki ■ Kalita, skąd pochodzą tapicerowane i pikowane kanapy oraz łóżko ■  Livinghome – pracownia Katarzyny Sybilskiej

 

tekst Magdalena Majewska stylizacja Ola Buczkowska zdjęcia Michał Przeździk

Komentarze (3):
Aneta 2016.01.20, 11:05

Nie powiem, bardzo ładne. Chociaż raczej nie chciałabym tam zamieszkać. Tak formalnie tam jest.

Czy opinia jest przydatna?
( 0 / 0 ) Opinia przydatna dla użytkowników
~Modern33 (niezalogowany, 212.91.23.*) 2014.10.08, 15:41

Superowe :-)

Czy opinia jest przydatna?
( 0 / 0 ) Opinia przydatna dla użytkowników
~lulu (niezalogowany, 89.76.13.*) 2014.03.09, 00:32

piękne mieszkanie

Czy opinia jest przydatna?
( 0 / 0 ) Opinia przydatna dla użytkowników
zobacz produkty
Wczytywanie...
Wczytywanie...
Wczytywanie...